wtorek, 30 listopada 2010

nie nie nie,
trzeba coś z tym zrobić, bo tak być nie może,
cały czas zaprząta mi to głowę .
więc trzeba spiąć dupkę i wreszcie załatwić to jak prawdziwa ...no coś tam ;p

tylko to nie jest tak, że ja się boję tego, nie nie, martwi mnie to co będzie później o_O
no ale póki nie sprawdzę, nie dowiem się i wciąż będę się zadręczać.

trzymać kciuki .! ;)

.

poniedziałek, 29 listopada 2010

sieemasz zima ;D

pierwsze, oficjalne, zimowee ;D
tylko, że telefonowe :( 

 




jara mnie to niemiłosiernie ;D
w dodatku, czuję, że poziom endorfin w moim organizmie jest niepokojąco wysoki, ale lubię to ;)
tak samo lubię zimę ♥ w sumie to jak każdą porę, za to uwielbiam ten kraj (chyba tylko za to, ale cii...), można spróbować każdej opcji, od -20 do +30 ;)
i wcale nie mam jak u 834, że chcę serfować z rana na fali gdzieś na bahama, gdzie piasek gorący i słońce ;p

po prostu z pewnymi sprawami trzeba się pogodzić, przyjąć to co jest a nie wiecznie walczyć z wiatrakami ...i na koniec i tak być uważanym za wariata ;]


hahahaha i nie ma to jak no koniec dobrego dnia poryć się czymś takim [klik] (ze specjalną dedykacją dla k. ;*)



niedziela, 28 listopada 2010

był weekend .skończył się .od a do z pięknie ;D skinsowa lista pięknie wypełniona, jednak jak zawsze bez jednej pozycji, której to jednak, nawet mi nie brak ;p i andrzej się cieszy bo może spokojnie spać .
i dobry spontan jest dobry, tak samo jak dobre rozkminy ;D ale jak to się mówi 'co się działo tam, pozostaje tam' ;)
'haha ([klik] on facebook 'nie lubię') ogromnym pantofloooom ;] tak takich mamy dużo dookoła co wcale nie jest takie fajne. chociaż nie nie, no dobra, plus dla tych panów, że dają powód do dużej ilości śmiechu i możliwości bycia uszczypliwym tudzież złośliwym ironizując pewne kwestie ;]
i sama nie wiem czy przez brak posiadanie słodziutkich opisów wyznających miłość mojej cudownej (bo jakby inaczej) drugiej połówce, tak, żeby na pewno nikt nie miał wątpliwość jak ogromnym darzę ją/jego uczuciem, żeby on/ona o tym pamiętał/a, czy nie wiem jakie tam jeszcze macie powody, mam się czuć gorsza ;> hm...  może po prostu z powodu braku tejże drugiej połówki nie rozumiem tych kwestii, chyba jestem na to zwyczajnie zbyt niedojrzała ;o oo nie, to powód do załamania. to też jest opcja, teraz mogę napisać na fejsbuku jak bardzo mi źle ;( pomijając fakt, że robię to już tutaj . w sumie tam to też wstyd bo jeszcze ktoś zobaczy - status : wolna .
nie zostaje mi już nic więcej jak ...tylko się głośno roześmiać ;D
chociaż nie nie, bo mama wysnuje jakieś podejrzenia względem mojego zachowania O_o

weekend jak dobrze się zaczął, tak dobrze się skończył .tylko upss... jutro wracamy do rutyny ;o
____________________________
[edit]
nie wiem czemu tak się dzieje, ale siedząc w wannie mam tysiąc świetnych myśli czy tam czegokolwiek
a jak tylko z niej wyjdę to ...zapominam ich xD

ale tak mnie zastanawia co jest gorsze:
- niewiniątko udające sukę 
czy
-suka udająca niewiniątko 
?

xoxo ;*

czwartek, 25 listopada 2010

do widzenia

choć wciąż mniej zyskuję więcej tracę .
 dla was to jest przecież takie proste, robicie swoje i bęc, znikacie.
 to wszystko co dalej was nie obchodzi, bo przecież po co.
 no chyba, że nadchodzi chwila potrzeby wsparcia czy rozmowy,
 i od razu wiadomo gdzie się udać ...

miało być szczęście, częściej dramat .
i już, i tyle i koniec .


bo samiec i samica to nie zawsze znaczy para .

.

poniedziałek, 22 listopada 2010

każdy goni swój amerykański sen .

przed-próbno-maturalny chill ;)
w sumie to i tak nie ma co się spinać, dopiero próbaa ;]

aa póki co siekam nowości i te trochę starsze nowości
i czekam na tę przesuniętą (damn shit !) premierę . ;D


bez zmian, bez odbioru ...


.

niedziela, 21 listopada 2010

.

Zaplątani jak mało kto w dziwnej bajce tej. On jak zawsze żywi się iluzją, a ona boi się tej konkluzji. 
Niby już wiedzą jak to ma być, spojrzą w oczy raz i znowu nie wiedzą nic ...


burdel, burdel, burdel x miljon


.

czwartek, 18 listopada 2010

bierzemy jeden żółtek. tehaz wbijimy dhugje jajko ...ściptę jeszcze soli  xD pascal nam może podskoczyć .
a fejsbóg to mistrzunioo .



chcą wiedzieć o mnie tylko to, co właśnie słyszą
zamiast w symbiozie z ciszą - gadają, gadają..
rozśmieszają mnie tym wszystkim
rozweselają wokół wszystkich
wizerunek mój przejrzysty, otwarta księga
choć ja ich na prawdę nie znam, przysięgam
wiedzą czego pożądam, czego pragnę
dokładniej czasem ode mnie, niech zgadnę
widzą i słyszą tylko to co chcą
zupełnie nie przeszkadza mi to  
;]
____________________
popcorn, nutella, seks w wielkim mieście ...pełnia szczęścia ;D

.

środa, 17 listopada 2010

jeśli żywioł - nie w trójkę ;)

niby niewiele, a bardzooo pomaga ;)
nie wiem jak są te damskie mózgi skonstruowane, ale nie wnikam ;p
ważne, że się poprawiło, mi się tam podobają ;)




łi ar mistrze ;p



_______________________________
haha "w stylu młodej, dziewczęcej cery" - gościuu czy ty kiedykolwiek byłeś młodą, dziewczęcą ... no dziewczyną. no proszę cię ;p

angielski ? że na jutro ? nie, nie, nie, ja spasuję ^^



to krótki przepis na wielka porażkę
na głupi niepotrzebny błąd
wystarczy miarka dobrych chęci
łyżeczkę bałaganu daj
sypnij cudzej niechęci
i sam zrozumiesz w co się gra.


wtorek, 16 listopada 2010

withdrawal symptoms

w takie dnie jak dziś jedyne co zostaje to przeglądanie cudnych, wakacyjnych zdjęć .




kocham to miejsce ♥ jak nic innego na tym świecie
tak wiem, samouwielbienie króluje ;p

to był dobry czas, pomijając fakt, że to wakacje. moooc wtedy była, oj dużo jej było ;D można było wszystko, zawsze i wszędzie. a spanie po 2 godz. stało się swoistą normą i normalnym trybem życia.
teraz? wystarczyła jedna zarwana nocka, żeby cały dzień być "wczorajsza". spóźnione reakcje, jakieś nieogarnięte myślenie. no dobra w sumie nagroda była ale nie chcę już takich dni jak dzisiejszy ;p

misja na dziś: zapominamy całe popołudnie ...i kilka ostatnich miesięcy też wymazujemy z pamięci. ;o


pilnie poszukuję czasowstrzymywacza !!!


i serio, to jest jak jakiś pieprzony, cholerny odwyk .
ciężko jest porzucić tak długo trwające...
nawyki ?
ale kiedyś trzeba, prawda. więc dam radę
muszę

believe in myself 

gruboo

ohohoo nauka na grubasa widzę o_O
no nawet się tam czasem uda coś niecoś.
są i plusy, bo kiedy to dostałam kolację pod sam nos, w komplecie z gorącą herbatką ...no właśnie, nawet już nie pamiętam.
ale spryt też trzeba nagradzać .! (o tak) więc jutro czekam na nagrodę ;D

wszystko fajnie i w ogóle, tylko że od tej edukacji zdrętwiał mi lewy pośladek
no i biedny rak głodny. (a to już jest znęcanie się ;()


pozdrawiam moją wierną kompankę tych trudnych chwil, dla nas obydwu ;*
hah smacznego suchego chleba, ale czarny to już szlachecko ;D
grzybki też są całkiem na pięć ;D tylko nie wiem, teraz to już bardziej kolacjo-śniadanie ? x_X

aj...tak się już słodziutko zrobiło, ale to tylko tak na niby, bo teraz wielkimi literami wzywa mnie englisz ;] <mniam>

he's the best and fuck the rest ;)















[klik] wędrowcy ciszy, w pogoni za przeznaczeniem .



niedziela, 14 listopada 2010

miało być tak pięknie, miała być nauka cały cudowny dzień.




i jak widać, coś tam się nawet zaliczyło ;)
ale to do czasu ...bo skończyło się jak zawsze.
dobrze, nie powiem, że nie ;D jeśli wiesz o czym mówię ;>


a w dodatku wciąż się jaram [klik]
chyba pójdę spać o_O bo i tak już nic z tego nie będzie ;p
xoxo ;*