wtorek, 16 listopada 2010

withdrawal symptoms

w takie dnie jak dziś jedyne co zostaje to przeglądanie cudnych, wakacyjnych zdjęć .




kocham to miejsce ♥ jak nic innego na tym świecie
tak wiem, samouwielbienie króluje ;p

to był dobry czas, pomijając fakt, że to wakacje. moooc wtedy była, oj dużo jej było ;D można było wszystko, zawsze i wszędzie. a spanie po 2 godz. stało się swoistą normą i normalnym trybem życia.
teraz? wystarczyła jedna zarwana nocka, żeby cały dzień być "wczorajsza". spóźnione reakcje, jakieś nieogarnięte myślenie. no dobra w sumie nagroda była ale nie chcę już takich dni jak dzisiejszy ;p

misja na dziś: zapominamy całe popołudnie ...i kilka ostatnich miesięcy też wymazujemy z pamięci. ;o


pilnie poszukuję czasowstrzymywacza !!!


i serio, to jest jak jakiś pieprzony, cholerny odwyk .
ciężko jest porzucić tak długo trwające...
nawyki ?
ale kiedyś trzeba, prawda. więc dam radę
muszę

believe in myself 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz