niedziela, 13 marca 2011

kochaaaane życie, żarcików było ostatnio sporo. wbrew pozorom nie były one jednak zbyt zabawne, więc myślę, że póki co limit mamy wyczerpany i na razie nie zechce Ci się znów robić niespodzianek .
a los sobie ze mną igra i szyderczo śmieje mi się w twarz .ale kto się śmieje ten się śmieje ostatni ...i chuj, jak to leciało ;) 



a jak już wszem i wobec wiadomo karma wraca, prędzej czy później, w końcu dopada . i możesz się z nią ganiać jak z króliczkiem ale każdy i tak ostatecznie wpadnie w tę zasraną pułapkę .


'you tell me your problem, we drink vodka, problem kaput, da?'
   tym razem tak łatwo chyba nie pójdzie ;] 


_________________
na dobranoc .
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz