sobota, 5 listopada 2011

takiego życia chcą, życia z reklamy


to w skrócie opowie o tym co mam zamiar dziś napisać . ostatnie dni po raz kolejny przypomniały mi o trendzie, który króluje nie tyle na wybiegach co częściej w raczej cichych, intymnych, 4 ścianach . doszukiwać nie trzeba się głęboko przyczyn i chyba bez sensu o nich mówić bo są oczywiste . o ile w takich przypadkach gdzieś jestem w stanie zrozumieć dziewczyny biedne to już tych z tzw. 'dobrych domów' nie czaję zupełnie . aczkolwiek nie ma w tym wszystkim krzty pogardy zarówno dla jednych jak i dla drugich . a jaką rolę odgrywa w takim razie mężczyzna ? czy to on zasługuje na pogardę, hmm... to też trudno ocenić . Wg mnie to kwestia przypadku . Zacząć należało by od faktu że 50% małżeństw opiera się tak naprawdę na zwyczajnej prostytucji . W kwestii 'utrzymanek' społeczeństwo ocenia jednoznacznie : ZŁO . 'żona' = DOBRO. Co do roli mężczyzny w tych układach o ile ma on kontakty z raczej dorosłą, dojrzalszą kobietą to chyba nie problem, oboje po prostu decydują się na taki układ. to trochę jak biznes, obydwie strony mają z tego zyski a na tym to ma polegać . Uważam jednak że sprawa wygląda inaczej wśród młodych dziewcząt, i tu też mamy do czynienia z kilkoma grupami. Tak tak, można powiedzieć że dzisiejsze 15, 16-latki ani nie wyglądają ani nie zachowują się jak dzieci . Tylko sprawa leży trochę głębiej, bo co z tego że dzisiejsza gimnazjalistka ma perfekcyjnie opanowaną sztukę kompletnego makijażu, że jej rozmiar stanika to minimum C, że zna kamasutrę lepiej niż swój podręcznik od polskiego, to nic . Do takich zmian doprowadził i zmusił świat . Ale jej psychika jest jeszcze zbyt słaba . Ona nie zna dobrze świata . W takim wypadku uważam że dorosły mężczyzna jest po prostu świnią . Ok nie tylko on jest winny ale jednak to on w tym układzie jest tym 'dorosłym', niejednokrotnie posiada dzieci w bardzo podobnym wieku, powinien spojrzeć na to z perspektywy dorosłego a nie tylko swojej fujary . Kolejną grupą są 'studentki' i tu sprawa zaczyna być bardziej skomplikowana. Szczerze nie uważam tego za coś złego. Jest mi zwyczajnie żal tych dziewczyn. Tak równie dobrze mógłby je codziennie zaliczać ich własny chłopak, jakiś śmieszny studenciak, dres, czy jeszcze ktoś inny, chodzi tu jednak o coś innego . Są to dziewczyny z małych miast które chcą się zwyczajnie wyrwać z tego ich 'złego świata' . zastanawiam się czasem jednak czy warto . bo wyrwanie się do dużego miasta kosztuje, potrzeba się utrzymać a znaleźć pracę dającą zarobek z którego można opłacić mieszkanie, życie no i mieć na swoje wydatki i przyjemności hmm nie lada wyzwanie . i tak wpadają w sidła tych 'tatusiów/wybawicieli' . oczywiście jest i grupa która z takim zamysłem przyjeżdża 'znaleźć bogatego męża' to też inna bajka . są jeszcze zwyczajnie bogate małolatki którym brak wrażeń albo zbyt duży brak zainteresowania własnego ojca powoduje chęć znalezienia silnej męskiej ręki w znacznie starszym mężczyźnie .

Żadnej z wymienionych tutaj grup nie oceniam, wiem że nie można wszystkich traktować tak samo bo przypadki są różne . Szczerze trzymam kciuki za dziewczyny które wpadają w ten chory wir z braku innego wyjścia, życzę im aby wyszły z tego z jak najmniejszym szwankiem na swojej psychice . I tym innym też życzę powodzenia bo w takich układach nie trudno o popsucie swojej psychiki .

Jedyne czego sobie życzę to by ten świat się trochę ogarną . Ja uważam, że do tej sytuacji doprowadzają nie kto inny jak pokolenie mniej więcej naszych rodziców no i wiadomo coraz to młodsze roczniki . bo to tacy panowie stają się 'tatusiami' a prawdziwi ojcowie prawdziwych córek niejednokrotnie przeżywają ciężkie dramaty .

spokojnej nocy ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz